Brytyjski wynalazca James Longcroft, absolwent chemii Uniwersytetu w Durham i założyciel firmy Choose Water, opracował biodegradowalną i nadającą się do recyklingu butelkę na wodę. Jego projekt ma pomóc ocalić oceany przed odpadami z tworzyw sztucznych.
Butelka jest wykonana w 100 proc. z papierowej pulpy, która jest formowana próżniowo wokół wodoszczelnego szkieletu o odpowiednim kształcie. Butelka Choose Water, określana jako „butelka bez plastiku”, składa się z dwóch warstw. Zewnętrzna część wykonana jest z papieru makulaturowego, a wewnętrzna to wodoodporna wyściółka, wykonana z biodegradowalnych materiałów, tworząca szczelną warstwę, która zatrzymuje wodę przed przedostaniem się do papieru.
Nowa butelka może zostać poddana recyklingowi. Jednak, nawet jeśli trafi do środowiska nie będzie miała na niego negatywnego wpływu, ponieważ ulegnie degradacji w ciągu kilku miesięcy, w oceanie lub na wysypisku śmieci. Jej twórca twierdzi, że wewnętrzne i zewnętrzne warstwy butelki rozpadną się w ciągu trzech tygodni, a zakrętka butelki, wykonana z metalu, zardzewieje i rozpadnie się w ciągu roku.
Historia powstania butelki wiąże się z pomocą dla Afryki. Firma Choose Water, zajmującą się butelkowaniem wody, zorganizowała akcję zaopatrzenia mieszkańców czarnego lądu w wodę. Jednak uświadomiła sobie zgubne skutki używania butelek plastikowych. Zaprzestała więc pakowania wody w butelki z tworzyw sztucznych i postanowiła znaleźć inne rozwiązanie. Tak powstał projekt papierowej butelki.
Koszt produkcji biodegradowalnej butelki ma być tylko nieznacznie wyższy niż butelki plastikowej. Na rynku ma się pojawić w pod koniec roku 2018, jeżeli uda się sfinansować wdrożenie do produkcji. Surowce, z których powstaje butelka zostały opracowane w zgodzie z naturą i są produktami ubocznymi większych gałęzi przemysłu, co czyni je konkurencyjnymi cenowo w porównaniu z tworzywami sztucznymi. Co równie ważne, zyski ze sprzedaży butelek będą trafiały do organizacji non-profit o nazwie Water for Africa. Rozwój projektu można wspierać na platformie crowdfundingowej IndieGoGo.
James Longcroft, wynalazca butelki, uważa, że jego projekt rozwiąże wiele globalnych problemów. Może zmniejszyć ilość odpadów z tworzyw sztucznych, które co roku są wyrzucane do oceanów, aż o osiem milionów ton. Niedawne wyliczenia wykazały, że od lat 50. XX wieku na świecie wyprodukowano 8,3 mld ton wyrobów z tworzyw sztucznych. Prawie 80% z nich nie zostało poddanych recyklingowi ani spaleniu. A że ich rozkład zajmuje średnio 400 lat, więc ok. 6,3 mld ton odpadów z tworzyw sztucznych nadal zalega na wysypiskach śmieci lub pływa w oceanach. I liczba ta wciąż rośnie.
Udostępnij
Udostępnij
Automatyzacja w e-commerce przestała być modą, a stała się warunkiem utrzymania tempa rozwoju. Rynek rośnie, klienci oczekują dostawy w ciągu 24-48 godzin, a koszty operacyjne, zwłaszcza pracy, systematycznie rosną. W takiej rzeczywistości firmy nie mają wyboru: muszą usprawniać procesy, ale niekoniecznie poprzez pełną robotyzację.
Rynek opakowań nie jest dziś polem gwałtownych rewolucji, tylko systematycznej ewolucji i właśnie to widać w prognozach przygotowanych przez MarkNtel Advisors. To branża ogromna, stabilna i trudna do zachwiania, ale jednocześnie podlegająca wyraźnym, długoterminowym trendom.
Preferencje opakowaniowe Europejczyków w ostatnich latach wyraźnie się zmieniły i nie są to już drobne korekty, lecz trwały kierunek, który bezpośrednio wpływa na decyzje zakupowe i strategie marek. Najnowsze badania realizowane przez Pro Carton pokazują jasno: opakowanie przestało być dodatkiem do produktu – stało się jednym z głównych czynników wyboru.
Problem odpadów z tworzyw sztucznych od kilku lat znajduje się w centrum debaty dotyczącej przyszłości opakowań. Szczególnie duże wyzwanie stanowią tzw. opakowania giętkie – cienkie folie, saszetki, torebki czy opakowania przekąsek, które są powszechnie stosowane w branży spożywczej i handlu detalicznym. Ze względu na swoją konstrukcję, niewielki rozmiar oraz częste wykorzystanie wielowarstwowych materiałów są one […]


